Zdjęcie do artykułu: Jak odzyskać spadki pozycji po aktualizacji algorytmu Google
Internet

Jak odzyskać spadki pozycji po aktualizacji algorytmu Google

Spis treści

Co się stało po aktualizacji algorytmu?

Aktualizacje algorytmu Google potrafią w kilka dni wywrócić widoczność strony do góry nogami. Spadki pozycji nie zawsze oznaczają karę – częściej są sygnałem, że konkurencja lepiej dopasowała się do nowych kryteriów jakości. Zanim zaczniesz nerwowe zmiany, potrzebujesz spokojnej diagnozy. Celem jest zrozumienie, które obszary SEO ucierpiały: treści, technikalia, profil linków, czy dopasowanie do intencji użytkownika.

Najpierw ustal, jakiego typu była aktualizacja: core update, produktowa, dotycząca spamu czy pomocnych treści. Każdy typ kładzie nacisk na inne aspekty. Core update zwykle dotyka jakości contentu i E‑E‑A‑T, aktualizacje dotyczące spamu uderzają w słabe linki, a te związane z jakością treści w serwisy z masowym, płytkim contentem. To pozwoli ci z góry zawęzić obszar analizy.

Diagnoza spadków pozycji krok po kroku

Pierwszy krok to precyzyjne zmapowanie strat. Skorzystaj z Google Search Console oraz narzędzi typu Senuto, Semrush czy Ahrefs. Sprawdź, które podstrony straciły najwięcej ruchu i na jakie frazy. Ważne jest odróżnienie chwilowych wahań od trwałego spadku trendu. Porównaj okres 28–90 dni przed i po aktualizacji, zwracając uwagę na średnią pozycję, CTR i liczbę wyświetleń.

Nie analizuj całej domeny jednym wskaźnikiem. Podziel serwis na segmenty: typy treści, kategorie, blog, strony produktowe. Często okazuje się, że jedna sekcja mocno ucierpiała, a inne radzą sobie stabilnie lub nawet zyskały. To podpowiedź, gdzie Google „zmieniło zdanie” na temat twojej jakości. Takie podejście pozwala skupić działania naprawcze tam, gdzie dają najszybszy efekt.

Najważniejsze dane do sprawdzenia na start

Przy diagnozie spadków kluczowe jest zestawienie kilku typów danych. Przeanalizuj zarówno metryki behawioralne, jak i stricte SEO. Pomoże ci w tym poniższa tabela – możesz ją potraktować jako checklistę pierwszego audytu po aktualizacji algorytmu Google i od razu notować najważniejsze odchylenia względem okresu sprzed update’u.

Obszar Co sprawdzić Narzędzie Na co zwrócić uwagę
Widoczność Średnia pozycja, liczba fraz GSC, Senuto, Semrush Spadki w konkretnych grupach słów kluczowych
Ruch organiczny Sesje, strony docelowe GA4 Które URL-e tracą, a które rosną
Jakość treści Długość, pokrycie tematu Analiza ręczna, NLP tools Luki tematyczne i przestarzałe informacje
Profil linków Liczba i typ odnośników Ahrefs, Majestic Wzrost spamowych linków, brak linków tematycznych

Aby wykluczyć problemy sezonowe, porównaj również ten sam okres rok do roku. Jeśli spadki pokrywają się z typowo słabszym sezonem w branży, część utraty ruchu może wynikać z mniejszego popytu. Z kolei nagłe uderzenie w ciągu kilku dni, dokładnie w dacie update’u, wskazuje na silny wpływ algorytmu. Dzięki temu oddzielisz efekt zmian Google od czynników zewnętrznych.

Lista kontrolna w pierwszym tygodniu po update

  • Sprawdź raport „Skuteczność” w GSC dla ostatnich 7–28 dni.
  • Wyeksportuj listę URL-i z największym spadkiem kliknięć i pozycji.
  • Porównaj ruch organiczny w GA4 z poprzednim miesiącem i rokiem.
  • Zweryfikuj, czy pojawiły się komunikaty o działaniach ręcznych.
  • Oceń, czy spadki dotyczą całej domeny, czy konkretnych sekcji.

Analiza intencji użytkownika i treści

Po aktualizacjach Google coraz lepiej rozumie, czego naprawdę szuka użytkownik, a nie tylko jakie słowo wpisuje. Dlatego strony, które są dopasowane do intencji zapytania, zwykle zyskują. Jeśli twoje treści są „obok” głównej potrzeby, mogą spaść. Porównaj top 3–5 wyników na kluczowe frazy z twoją stroną: format, głębokość, aktualność, ton i strukturę contentu.

Zastanów się, czy dana fraza ma charakter informacyjny, transakcyjny, nawigacyjny, czy mieszany. Jeśli użytkownik chce poradnika, a trafia na twardą ofertę sprzedażową, CTR i zaangażowanie spadną, a wraz z nimi pozycja. To samo działa w drugą stronę: blogowy tekst nie obroni się na zapytaniach typowo zakupowych. W razie potrzeby zmień format strony lub stwórz nowy, lepiej dopasowany typ treści.

Jak poprawić content po aktualizacji algorytmu

Oceń, czy twoje artykuły rzeczywiście rozwiązują problemy odbiorców. Unikaj ogólników i powielania tego, co już jest w SERP. Dodaj elementy, których brakuje u konkurencji: praktyczne przykłady, dane, wykresy, krótkie case studies. Rozszerz treści o pytania pojawiające się w „Podobne pytania” oraz w narzędziach do analizy pytań użytkowników. To często szybki sposób na odzyskanie widoczności.

Pamiętaj o optymalizacji on-page: tytuły, nagłówki, meta opis i struktura H2/H3 muszą być czytelne dla ludzi i algorytmów. Używaj słów kluczowych naturalnie, skupiając się bardziej na tematycznym pokryciu zagadnienia niż na sztywnym nasyceniu fraz. Aktualizuj daty i fragmenty, które się zdezaktualizowały, szczególnie w obszarach prawnych, finansowych i medycznych, gdzie aktualność jest elementem oceny jakości.

Praktyczne wskazówki contentowe

  • Sprawdź, czy nagłówek odpowiada dokładnie na główne zapytanie użytkownika.
  • Dodaj sekcję FAQ z odpowiedziami na konkretne, krótkie pytania.
  • Rozbij długie bloki tekstu na krótsze akapity z jasnymi śródtytułami.
  • Wzbogać treść o przykłady, mini‑checklisty i proste instrukcje krok po kroku.
  • Upewnij się, że każda strona ma jasno zdefiniowany, jeden główny cel.

Techniczne SEO po aktualizacji algorytmu

Techniczne SEO rzadko jest jedyną przyczyną spadków po update, ale często działa jak „wzmacniacz” problemów. Jeśli strona jest wolna, niestabilna i trudna w indeksacji, każda zmiana algorytmu odbije się mocniej. Zacznij od Core Web Vitals, mobilności, błędów indeksowania i poprawności mapy strony. Raporty z GSC oraz PageSpeed Insights dadzą jasny obraz stanu technicznego.

Sprawdź, czy po aktualizacji nie pojawiły się problemy z kanonicznymi adresami, duplikacją treści lub niezamierzonymi przekierowaniami. Częste są też sytuacje, gdy zmiany w CMS lub wtyczkach generują niechciane meta tagi noindex lub blokady w pliku robots.txt. W przypadku większych serwisów warto wykonać crawl całej witryny w Screaming Frog lub podobnym narzędziu, żeby wykryć powtarzalne błędy.

Elementy techniczne o wysokim priorytecie

Priorytetyzuj poprawki, które mają największy wpływ na dostępność i odczuwalną jakość strony. Najpierw napraw błędy 5xx, 4xx na istotnych URL-ach, problemy z mobilnością i indeksacją. Dopiero później zajmij się rzeczami mniej krytycznymi, jak kosmetyczne poprawki schematu danych. Pamiętaj, że celem technicznego SEO jest ułatwienie Google’owi zrozumienia i sprawnego zaindeksowania treści, a nie sama perfekcja w raportach.

E‑E‑A‑T i jak go wzmocnić

Po dużych core update’ach często widać, że zyskują strony z silnym E‑E‑A‑T: doświadczeniem, ekspertyzą, autorytetem i wiarygodnością. Google nie ma jednego „punktu E‑E‑A‑T”, ale ocenia wiele sygnałów: autorów, źródła, transparentność, opinie, sposób prezentacji informacji. W branżach wrażliwych (YMYL) ten czynnik jest szczególnie istotny i jego zaniedbanie szybko skutkuje spadkami widoczności.

Zacznij od widoczności autorów. Dodaj bio z realnym doświadczeniem, linkami do profili zawodowych oraz informacją, dlaczego akurat ta osoba jest kompetentna. Na stronach ofertowych pokaż firmę: dane rejestrowe, adres, numer telefonu, polityki zwrotów, regulaminy, opinie klientów. Im mniej anonimowy wygląda serwis, tym łatwiej o zaufanie zarówno użytkowników, jak i algorytmu oceniającego jakość.

Przykładowe działania wzmacniające E‑E‑A‑T

Zadbaj o aktualne sekcje „O nas” i „Kontakt”, dodaj podstrony z zespołem oraz jasne informacje o sposobach kontaktu. Uzupełnij artykuły o źródła, badania, statystyki oraz daty aktualizacji treści. W treściach specjalistycznych wprowadź proces weryfikacji: np. „artykuł zrecenzowany przez lekarza” wraz z nazwiskiem. Wysokiej jakości linki z branżowych portali i cytowania w mediach dodatkowo wzmacniają postrzegany autorytet domeny.

Aktualizacje algorytmu coraz mocniej przecinają słabe i nienaturalne profile linków. Jeśli przez lata budowałeś odnośniki głównie z katalogów, zaplecz i for, update dotyczący spamu może uderzyć właśnie w ten obszar. Przeanalizuj w narzędziach typy domen, anchory i dynamikę przyrostu linków. Nagle przyspieszenie lub dominacja jednego typu odnośników to sygnał ostrzegawczy.

Z drugiej strony, brak linków z zaufanych, tematycznych źródeł też może utrudniać powrót na wysokie pozycje. Po aktualizacjach rośnie znaczenie linków redakcyjnych, cytowań i naturalnych wzmianek. Warto postawić na współpracę z branżowymi portalami, gościnne artykuły oraz budowanie treści, które realnie zasługują na linki: raporty, badania, przydatne narzędzia, kalkulatory czy checklisty.

Strategie naprawcze w obszarze linków

  • Usuń lub zdisavowuj oczywisty spam: systemy wymiany linków, automatyczne katalogi.
  • Ogranicz linki z mocno „przekoptowanych” zaplecz bez realnego ruchu.
  • Urozmaicaj anchory: więcej brandowych i URL, mniej exact match.
  • Celuj w serwisy tematycznie powiązane, z realnym ruchem organicznym.
  • Planuj budowę linków tak, by wyglądała naturalnie w czasie, bez skoków.

Plan odzyskiwania pozycji – priorytety

Bez planu łatwo jest rozproszyć się na dziesiątkach poprawek, które nie przyniosą realnego efektu. Najpierw połącz wnioski z analizy: które sekcje spadły, jakie intencje są niedopasowane, gdzie treści są najsłabsze, a gdzie pojawiają się problemy techniczne. Na tej podstawie zbuduj listę działań ułożoną według potencjału wzrostu i poziomu trudności wdrożenia.

Praktycznie wygląda to tak: w pierwszej kolejności optymalizujesz strony, które łącznie odpowiadają za największy spadek ruchu, a jednocześnie relatywnie łatwo je poprawić. Często będą to kluczowe kategorie, artykuły‑huby lub ważne strony produktowe. Dopiero później przechodzisz do mniej istotnych URL‑i. Po każdej partii zmian obserwujesz, jak reagują pozycje i ruch, korygując kolejne kroki.

Przykładowa kolejność działań

  1. Diagnoza spadków i identyfikacja najbardziej dotkniętych sekcji.
  2. Audyt techniczny i naprawa krytycznych błędów indeksacji oraz mobilności.
  3. Reoptymalizacja treści na kluczowych stronach pod kątem intencji i jakości.
  4. Wzmocnienie elementów E‑E‑A‑T: autorzy, „O nas”, opinie, źródła.
  5. Porządkowanie profilu linków i rozpoczęcie działań pozyskujących wartościowe odnośniki.

Monitorowanie efektów i dalsza optymalizacja

Odzyskiwanie pozycji po aktualizacji algorytmu to proces, a nie jednorazowa akcja. Google często potrzebuje kilku tygodni, a czasem miesięcy, by w pełni przetworzyć zmiany. Dlatego ważne jest systematyczne monitorowanie wyników. Ustal stały zestaw raportów: cotygodniowe sprawdzenie kluczowych fraz, miesięczne raporty widoczności oraz kwartalną analizę treści i profilu linków.

Nie wprowadzaj zbyt wielu dużych zmian naraz na wszystkich stronach, bo utrudni ci to ocenę, co faktycznie zadziałało. Testuj zmiany etapami, szczególnie w przypadku większych serwisów. Zwracaj uwagę nie tylko na pozycje, ale również na CTR, czas na stronie i konwersje. Celem jest nie tylko powrót na dawne miejsca w SERP, ale też lepsze wykorzystanie ruchu, który już posiadasz.

Podsumowanie

Spadki pozycji po aktualizacji algorytmu Google to sygnał, że coś w twojej strategii przestało być optymalne, ale nie wyrok. Kluczowe jest szybkie zrozumienie przyczyn: analiza danych, dopasowanie intencji, jakość treści, technikalia, E‑E‑A‑T i profil linków. Na tej podstawie budujesz plan działań, który priorytetyzuje strony o największym potencjale odzyskania ruchu. Przy konsekwentnym podejściu i regularnym monitoringu możesz nie tylko wrócić na poprzednie pozycje, ale też zbudować stabilniejszą, bardziej odporną na kolejne update’y widoczność.